Ukraińskie znaczy rewelacyjne

Ukraina nie tylko Eurowizję zdobywa szturmem. W dziedzinie słodyczy oraz alkoholu również udowadnia, że jest potęgą. Przemyślane „od A do Z” działania sprawiają, że pojawiają się tam produkty dopracowane w każdym szczególe i kompletnie unikatowe.

Tak jest np. z całą serią wódek Morosha. Choć wódka Morosha produkowana jest także w Rosji (z nieco innych składników), to właśnie ukraińska wersja została doceniona na świecie. Global Spirits wymyśliło nie tylko jak zrobić wódkę doskonałą w smaku, ale i atrakcyjną wizualnie. „Ubrali ją” w ciekawą butelkę i jeszcze lepszy marketing. Znaleźli interesującą „lukę” w rynku i wyciągnęli z niej maksimum możliwości. Nie przedłużając – poznajcie wódkę Morosha, która w 10 punktowej skali zdobywa ich 11.

„Wodo (…) nie można ciebie opisać, pije się ciebie, nie znając ciebie. Nie jesteś niezbędną do życia: jesteś samym życiem (…)”

Antoine Saint-Exupery

Dlaczego pisząc o wódce wspominamy o wodzie? Bo właśnie ona w przypadku ukraińskiej wódki Morosha jest tym co najbardziej zachwyca. Jak to możliwe? Popatrzcie na butelkę wódki Morosha. Co widzicie pod nazwą? Numer. Może być to np. 470, 630, etc. Te cyfry oznaczają, na jakiej wysokości n.p.m. znajduje się źródło, z którego pozyskiwana jest krystalicznie czysta, w stu procentach nieskażona chemicznie woda. Woda, która początki ma w jeziorach i skałach Beskidu Wschodniego.

Dzięki temu drogocennemu składnikowi, kolor wódki jest absolutnie przezroczysty i „czysty jak łza”. To ona nadaje orzeźwiającego, cudownie lekkiego posmaku. Nie tylko zadbano o najwyższą jakość wody, ale nawet o konkretne źródła! To się nazywa ułańs… ukraińska fantazja! Między innymi dlatego cała rodzina wódek Morosha jak np. wódka Morosha Carpathian 630 czy wódka Morosha Spring 470 jest wyjątkowa.

Tu ekologia stawiana jest praktycznie na równi ze smakiem. Źródlana woda to początek. Dzięki naturalnej filtracji (przez skały i gleby Karpat), nie tylko zyskujecie na smaku alkoholu, ale i pomagacie być bardziej odpowiedzialnymi za środowisko. Dzięki filtracji wody w technologii E-Leaf (naturalnej), ta nie musi już potem być w żaden sposób oczyszczana chemicznie.

Osobny punkt dla butelki wódki Morosha

Ciężko wymyślić coś innowacyjnego w dziedzinie butelek, chyba że jest się Global Spirits. Zlecili oni zaprojektowanie flaszki firmie London Brand Consulting. Co powstało? Przeźroczyste cudo nawiązujące do kropli, z estetyczną etykietą w kształcie liścia (z kapką wody). Liść ma tę samą barwę co górna część szyjki butelki. Butelka opleciona jest delikatnym wzorem, przypominającym żyłki liści. Korek pochodzi z biodegradowalnych i recyklingowanych materiałów.

Różnice wizualne zaczynają się przy konkretnych typach i tak np. wódka Morosha Carpathian 630, ma delikatne, asymetryczne złote nitki, a etykietę i szyjkę w przyjemnym, stonowanym odcieniu niebieskiego. Wódka Morosha Spring 470 liść i szyjkę ma w kojącym kolorze zielonym.

My tu „gadu, gadu”, a co w ogóle znaczy Morosha?

Nazwa Morosha wywodzi się z dialektu ukraińskich górali, zamieszkujących tereny Karpat. Opisuje bajeczne zjawisko atmosferyczne, gdy poranna para wodna z drzew, tworzy niepowtarzalny efekt przypominający mgłę. Mgłę leniwie wznoszącą się ku niebu. „Niedźwiedzie gotują owsiankę na śniadanie”, mówią miejscowi. Kto raz zobaczy to na żywo, zapamięta ten obraz na całe życie.

Jest eko, jest pomysłowo, ale czy jest smacznie?

Ukraińska wódka Morosha ma kilka odmian. My skupiliśmy się na wspominanych Morosha Karpacka 630 oraz Morosha Spring (wiosna) 470.

Smak obu wódek jest nieco słodkawy. Uzyskano go dzięki połączeniu unikatowej wody źródlanej, ze spirytusem pszenicznym pierwszej próby. Wódka Morosha Karpacka została dodatkowo wzbogacona płatkami owsianymi oraz naparem m.in. z werbeny. Co uzyskano? Delikatny, nieco miętowy posmak, z łagodnym, aksamitnym finiszem. Jakość wody powoduje, że alkohol wydaje się lekki (słowo wydaje się jest kluczowe). Moc wódki odczujecie przyjemnie dopiero w trzewiach.

Jeśli chodzi o spirytus, powstaje na bazie pszenicy (z której słynie Ukraina). Podczas procesu destylacji zostaje dodatkowo wzbogacony w tlen i poddany trzykrotnej filtracji srebrnymi oraz węglowymi filtrami. Taki proces sprawia, że wódka Morosha uzyskuje najwyższą klasę LUX – najczystsza (o zawartości metanolu rzędu 0,003%).

I jeszcze garstka informacji

Znacie wiele wódek które posiadają certyfikat ekologicznego symbolu jakości ISO 14024? Każda z wódek Morosha może się nim pochwalić.

Charakterystyczny jest też zapach wódki Morosha. Nie śmierdzi, a jest nieco ziołowy i ziarnisty. Jeśli chcecie poczuć pełen bukiet smaku, schłodźcie wódkę do przyjemnych 5-7 st. C i przekonacie się, że:

  • wódka Morosha Spring 470 – Dzherelnaya / Dzherelna (wiosna), daje nieco pikantny posmak na języku,
  • wódka Morosha Carpathian 630 (Karpacka) – jest delikatniejsza, a także lekko słodsza (dzięki użyciu płatków owsianych).

Wódka na wesele, która oczaruje WSZYSTKICH gości? Postawcie na wódkę Morosha.

Artykuł partnerski.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.